Po skończonej pracy…

Jak wygląda Wasza maszyna gdy już skończycie szyć? Stópka w górze czy opuszczona? Igła u góry czy u dołu?

Pamiętam, że moja mama w starym stołowym Łuczniku wkładała kawałek materiału pod stopkę i opuszczała ją, a potem wbijała igłę. Mówiła, że tak trzeba. Ale dlaczego?

Ostatnio na jakimś forum czy grupie szyjących był poruszany ten problem. Co się dowiedziałam? Że stopkę i igłę należy opuszczać (jest nawet takie zalecenie producenta), ponieważ “mechanizm się tak nie męczy”, tzn wszystkie te napinacze, sprężyny itp będą w stanie spoczynku, tak jak mięśnie podczas snu. A co z tą szmatką? Warto ją umieścić, bo dzięki niej stopka nie będzie się niszczyła od ząbków przesuwających tkaninę.

Zatem warto powrócić do starych sprawdzonych metod i zadbać o to, aby żywot mechanizmu w maszynie był nieco dłuższy 😉

Jedno przemyślenie nt. „Po skończonej pracy…

  1. Również tak robię; poza tym zakładam pokrowiec gdy maszyna stoi nieużywana dłużej-ale to głównie z lenistwa bo bardzo nie lubię czyszczenia maszyny a i tak trzeba to co jakiś czas zrobić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *