Archiwa kategorii: o szyciu

Piżamka do porodu i karmienia

Termin już na dniach, więc wyprawka szpitalna też przygotowana. No i piżamka musi być. A najlepiej taka funkcjonalna. Z łatwym dostępem – mamusie wiecie o co chodzi.

Wymyśliłam sobie koszulę nocną kopertową. Jak poluzuje wiązanie, to jest łatwy dostęp do karmienia. Podczas porodu, też bez problemu maluszek może się znaleźć już nie w, a na moim brzuchu. W Anna – moda na szycie 1/2015 znalazłam to czego szukałam. Wykrój na kopertową, wiązaną sukienkę. Trochę go skróciłam. Dzianinę zakupiłam w Teofilów.sa. Trzy dni pracy (wykrój, przygotowanie, szycie) i piżamka gotowa.
img_20161128_122956 img_20161128_123139

Miałam w planach uszycie sobie drugiej takiej, ale jakoś się zebrać nie mogę i chyba już nie na potrzeby szpitalne, a domowe sobie taką sprawię 🙂

Czepek pływacki

Moje dziecięcie chodzi na basen w ramach zajęć wf-u. Miała czepek gumowy, który został rozerwany. I cóż tu teraz począć? No co? Mamusia ma maszynę, więc uszyje nowy 😀

img_20161121_132107
Przeszukałam internet, żeby posiłkować się gotowym wykrojem i nie marnować materiału. Znalazłam dwie przydatne strony. Jedna z instruktarzem i wykrojem, druga z bardzo fajnym wykrojem, z którego korzystałam.

Oczywiście czepek dla dziewczynki, zatem naszyłam jej uroczy kwiatek i teraz moja syrenka może spokojnie pluskać się w basenie.

img_20161121_131955

Na czepek użyłam jersey ITY 100% poliester i gumkę 8mm grubości. Dla mojej ośmiolatki wzięłam rozmiar 8-10 (bo w razie czego mogłam zmniejszyć :))

Jak szyłam patchworkowy rożek – lamówka – część 3

Rożek/becik dla dzidziusia jest już prawie gotowy. W poprzednich częściach opowiadałam jak cięłam i zszywałam oraz jakiego wypełnienia użyłam i jak poradziłam sobie z pikowaniem. Teraz czas na przygotowanie lamówki i jej przyszycie.

  1. Jak szyłam patchworkowy rożek – cięcie i zszywanie – część 1
  2. Jak szyłam patchworkowy rożek – wypełnienie i pikowanie – część 2
  3. Jak szyłam patchworkowy rożek – lamówka – część 3

Czytaj dalej Jak szyłam patchworkowy rożek – lamówka – część 3

Jak szyłam patchworkowy rożek – wypełnienie i pikowanie – część 2

O tym jak poradziłam sobie ze zszywaniem kwadracików opowiadałam w części pierwszej. Teraz opowiem jakiego użyłam wypełnienia i jak poskromiłam pikowanie.

  1. Jak szyłam patchworkowy rożek – cięcie i zszywanie – część 1
  2. Jak szyłam patchworkowy rożek – wypełnienie i pikowanie – część 2
  3. Jak szyłam patchworkowy rożek – lamówka – część 3

Czytaj dalej Jak szyłam patchworkowy rożek – wypełnienie i pikowanie – część 2

Jak szyłam patchworkowy rożek – cięcie i zszywanie – część 1

Efekt końcowy można zobaczyć w poście Rożek, becik, kołderka…, ale jak radziłam sobie z tym projektem krok po kroku opowiem w trzech częściach:

  1. Jak szyłam patchworkowy rożek – cięcie i zszywanie – część 1
  2. Jak szyłam patchworkowy rożek – wypełnienie i pikowanie – część 2
  3. Jak szyłam patchworkowy rożek – lamówka – część 3

Czytaj dalej Jak szyłam patchworkowy rożek – cięcie i zszywanie – część 1

Wykrój na królika tilda

Kiedyś, z początku, szukałam różnych wykrojów i inspiracji do szycia. Jakoś trzeba się nauczyć i spróbować różnych rzeczy. Oczywiście, jednym z pierwszych projektów były tildowe maskotki, a wśród nich królik. Ten właśnie królik był powodem, dla którego zaczęłam szyć.
Dziś może komuś w Was posłuży jako inspiracja i wzbudzi miłość do szycia.

Podrzucam wykrój.

królik tilda

 

Jak uniknąć brzydkich fałd na zakrętach?

Szycie to ciekawe i kreatywne hobby, ale nie zawsze proste. Łatwo jest uszyć torbę czy poszewkę jeśli ścieg leci po prostej, ale co w przypadku kiedy mamy do czynienia z nieregularnymi kształtami? O ile damy sobie radę z przeszyciem tych wszystkich esów floresów, to jak to zrobić aby po przewinięciu poduszka, zabawka lub inny „uszytek” wyglądał ładnie, a nie fałdował się w dziwaczny sposób, tak jak na zdjęciu?

Ostatnio szyłam słonie i jest tam kilka ostrych zawijasów, które trzeba poskromić. Jak to zrobiłam?

Słonie, które szyłam mają wiele zaokrąglonych miejsc. Jedne bardziej, inne mniej.
Najbardziej newralgiczne miejsce to to między przednimi i tylnymi nogami oraz przy zagięciu trąby. Trzeba też pamiętać o nogach i samej trąbie.

Żeby uniknąć efektu pofałdowania – jak u góry, a dostał ładny łuk po przewinięciu – jak u dołu należy ponacinać materiał gdy jest jeszcze na lewej stronie. Nacięcia mają sięgać blisko szwu, ale uwaga, żeby tego szwu nie przeciąć, bo zostaniemy się z brzydką dziurą. Co te nacięcia oznaczają w praktyce? Coś takiego jak na poniższych zdjęciach:

 Im większy łuk, tym gęściej warto ponacinać. Tak samo jeśli łuk jest wklęsły (jak na zdjęciu) nacinać trzeba gęściej. Jeśli wypukły (jak przy nogach) można nieco rzadziej. Warto samemu przetestować.

Dobrą opcją są również nożyczki ząbkowane. Jednak dla mnie nie zawsze się sprawdzają. Kwestia indywidualna.

Po przewinięciu na prawą stronę i dobrze zrobionych nacięciach efekt powinien być mniej więcej taki:

Teraz pozostaje tylko wypchać i zeszyć ręcznie otwór.

Mam nadzieję, że w miarę jasno to opisałam i przyda się taka podpowiedź. Będę wdzięczna za komentarze.

A teraz, do maszyn 😉

 

Po skończonej pracy…

Jak wygląda Wasza maszyna gdy już skończycie szyć? Stópka w górze czy opuszczona? Igła u góry czy u dołu?

Pamiętam, że moja mama w starym stołowym Łuczniku wkładała kawałek materiału pod stopkę i opuszczała ją, a potem wbijała igłę. Mówiła, że tak trzeba. Ale dlaczego?

Ostatnio na jakimś forum czy grupie szyjących był poruszany ten problem. Co się dowiedziałam? Że stopkę i igłę należy opuszczać (jest nawet takie zalecenie producenta), ponieważ „mechanizm się tak nie męczy”, tzn wszystkie te napinacze, sprężyny itp będą w stanie spoczynku, tak jak mięśnie podczas snu. A co z tą szmatką? Warto ją umieścić, bo dzięki niej stopka nie będzie się niszczyła od ząbków przesuwających tkaninę.

Zatem warto powrócić do starych sprawdzonych metod i zadbać o to, aby żywot mechanizmu w maszynie był nieco dłuższy 😉

Jak zszyć ręcznie

Przy szyciu zabawek, poduszek czy kocyków dochodzimy do momentu kiedy trzeba zaszyć dziurkę. Czasem to dylemat. Można zaszyć maszynowo, ale efekt bywa niezadowalający lub po prostu nie estetyczny. Choć zaszywanie dziurek maszyną jest chybkim sposobem, to w wielu przypadkach watro jednak poświęcić trochę więcej czasu i zaszyć otwór ręcznie. Można to zrobić tak, że nie widać gdzie takie miejsce się znajduje. A jak to zrobić? Wszystko pokazane na zdjęciach:

IMG_20150920_171255IMG_20150920_171012IMG_20150920_171129IMG_20150920_171220